Wspomnienie naszej kociewskiej pielgrzymki to intencje z którymi jechaliśmy, modlitwy zanoszone przed cudownymi wizerunkami, kazania księdza Ignacego, spowiedzi święte w wyjątkowych miejscach, poznani kapłani i przewodnicy pasjonaci. Ogrom miejsc, informacji, obrazów, które stopniowo układają się w naszych głowach. Zapewne każdemu z nas utkwił w pamięci inny szczegół, coś co szczególnie poruszyło jego serce.

Ja ciągle mam przed oczami zniszczoną figurę Chrystusa ze Starej Fary w Świeciu – jedną z nielicznych przedwojennych pozostałości. Ta rzeźba jest szczególna. Pan Jezus nie ma rąk, bo ręce zostały odrąbane w 1945 roku. Obok niej widnieje poruszający napis: „Nie mam już odtąd żadnych innych rąk, tylko wasze”. Te słowa wpisują się doskonale w przesłanie płynące z pielgrzymkowych kazań księdza Ignacego: mam być do dyspozycji Pana Boga tu i teraz. Nie odkładać tego na później. Mam być ogniwem w łańcuchu historii zbawienia. Mam służyć Panu Bogu taka jaka jestem – bez względu na moje zdrowie czy dobre samopoczucie. Tak, żeby zostawić coś przyszłym pokoleniom.

Usłyszeliśmy, że pobyt w tych świętych miejscach powinien w sposób szczególny otworzyć nas na możliwości, które daje Pan Bóg – bo te możliwości są nieograniczone. Nie żyjemy dla samozadowolenia, ale po to, żeby pomóc Panu Bogu w zbawianiu innych. I to nie tylko swoich najbliższych. Mamy być rękami Chrystusa tu na ziemi i nie możemy szukać dróg na skróty. Musimy ćwiczyć się w pokorze i ofiarować trudy.

Podczas pielgrzymki drobne trudy się pojawiały, ale nie były nam straszne. Zdecydowanie więcej było radości oczu i serca, dobroci i uśmiechu. Wspólnota którą stworzyliśmy dodawała nam sił i pozwalała cieszyć się pięknem świata stworzonego przez Pana Boga. 

W parafii św. Mikołaja w Gniewie moją uwagę zwrócił bardzo symbolicznie umiejscowiony wizerunek Jezusa Miłosiernego. Znajdował się on w miejscu kratki oddzielającej penitenta od spowiednika w konfesjonale. Pomyślałam sobie, że taki obraz z pewnością pomaga grzesznikom uzmysłowić sobie, że wyznają grzechy nie księdzu a bezpośrednio Temu, Który Przyszedł, Aby Ich Zbawić.

Zauważyłam, że na Kociewiu dość często Pan Jezus przedstawiany był jako dziecko z krzyżem. Na przykład w Piasecznie w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pomorza i Matki Jedności w bocznym ołtarzu św. Józefa. Znajduje się tam figura św. Józefa, który trzyma małego Jezusa przytulającego się do dużo większego od siebie krzyża. Krzyż pomagają mu trzymać aniołki. A w Sanktuarium Matki Bożej Trąbkowskiej w Trąbkach Wielkich w bocznym ołtarzu, tym razem na obrazie, mały Pan Jezus z sercem „na wierzchu” unosi się ponad napisem „IHS”. Lewą ręką przytrzymuje krzyż, a prawą nam błogosławi. Taki wizerunek Jezusa pokazuje, że już jako małe dziecko wiedział, co go czeka, ale nie bał się tego, a wręcz lgnął do tego krzyża.

Ciekawym, częstym w wielu kościołach widokiem był duży krzyż z przybitym do niego Chrystusem. Zawieszony centralnie, bezpośrednio przy suficie wyglądał to tak, jakby królował na granicy, oddzielającej nawę kościoła od prezbiterium. W naszym rejonie nie spotyka się tego.

Dzięki pielgrzymce poznałam nieznanego mi dotąd świętego Rocha, którego jednym z atrybutów jest pies. A chyba wszyscy usłyszeliśmy po raz pierwszy o św. Pacyfiku, którego prosić powinniśmy o łaskę cierpliwości. Zapoznał nas z nim ksiądz Michał w „klasztorku” w Świeciu. Podzielił się też z nami swoim świadectwem związanym z Najświętszym Sercem Pana Jezusa. Ksiądz Michał okazał się fantastycznym przewodnikiem, który z wielkim zaangażowaniem oprowadził nas po kościele i krużgankach, opowiedział o historii swojej parafii i wyzwaniu związanym z remontem dawnego kompleksu klasztornego Bernardynów.

Ciekawostką dla nas były też kościoły w których na ławkach widniały nazwiska osób, które miały tam swoje stałe siedzące miejsce. Jednym z nich był kościół parafialny pw. Świętego Jana Chrzciciela w Grucznie. W kościele tym został ochrzczony nasz arcybiskup Wiesław Śmigiel. Tam też przyjął sakrament bierzmowania i miał swoje prymicje biskupie w maju 2012 roku. Warto wspomnieć, że Ksiądz Arcybiskup jest absolwentem Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie ulokowanego w zabudowaniach pocysterskich, w których mieliśmy przyjemność mieszkać. Dzisiejsi seminarzyści stołowali się w refektarzu sąsiadującym z naszym refektarzem w krużgankach dawnego klasztoru.

W Internecie, na YouTube, można posłuchać bardzo ciekawego wywiadu z Arcybiskupem Wiesławem Śmiglem https://www.youtube.com/watch?v=A5l1BX3bfXE „Biskup też człowiek – bp Wiesław Śmigiel”. Opowiada tam o swojej drodze do kapłaństwa, biskupstwa, mamie, wierszach, które pisał. Daje się poznać jako bardzo sympatyczny, „swojski” człowiek. Polecam posłuchać tym, którzy chcieliby poznać bliżej postać naszego nowego Arcybiskupa, który w latach 2012 – 2017 był Biskupem Pomocniczym Diecezji Pelplińskiej.

Magda

nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

© 2014 Rzymskokatolicka parafia p.w. Śś. Stanisława i Bonifacego B.M.