Chociaż jeszcze wakacje to z pewnością już po półmetku. Zbliża się czas aby zastanowić się przed jakimi problemami staniemy w nadchodzącym roku szkolnym. Rodzice powinni mieć świadomość, że mają prawo do wpływu na sposób kształcenia i wychowywania ich dzieci w szkole. Powstaje pytanie bardzo ważne: jakie wartości szkoła powinna przekazywać naszym dzieciom i jak egzekwować od szkoły realizację tych naszych wymagań.

            Odpowiedź na pierwszą część pytania nie jest z pozoru trudna, bo rodzice wiedzą jaki mają system wartości i z całą pewnością chcieliby aby takie wartości były przekazywane ich dzieciom w szkole. Co zrobić jednak aby szkoła respektowała nasze oczekiwania.

            W rozwiązaniu tych problemów pomagają informacje i instrukcje zamieszczone na stronie Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Na stronie tej znajduje się „Katalog dobrych praktyk w relacjach duszpasterskich z dziećmi i młodzieżą” czyli normy dotyczące prewencji nadużyć seksualnych wobec nieletnich. Załącznikiem do tego dokumentu jest między innymi wzór oświadczenia jakie rodzice powinni złożyć w szkole, aby uchronić swoje dziecko oraz inne dzieci przed przekazywaniem im treści nie akceptowanych przez składającego oświadczenie. Oto fragment sugerowanego przez Archidiecezję Szczecińsko – Kamieńską oświadczenia:

„Oświadczam, że nie wyrażam zgody na uczestnictwo mojego dziecka …………………………………………….………, ur. …………………………………… w lekcjach/zajęciach/warsztatach/spotkaniach/pogadankach/apelach/projekcjach filmów/wyjściach pozaszkolnych (teatr, kino, muzeum, biblioteka, zajęcia sportowe) oraz wszelkich innych wydarzeniach organizowanych na terenie szkoły lub poza nią, których program w całości lub częściowo nawiązuje do wymienionych zagadnień: edukacja seksualna, antykoncepcja, profilaktyka ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową (np. AIDS), dojrzewanie i dorastanie, równość, tolerancja, różnorodność, przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu, przeciwdziałanie przemocy, LGBT, homofobia, tożsamość płciowa, gender.”

Moim zdaniem wskazywanie rodzicom jak praktycznie mają realizować swoje prawo do wychowania i kształcenia dzieci jest godne pochwały. Rodzice mają prawo i obowiązek rozważyć jaka tematyka zajęć w szkole może zagrażać wrażliwości dziecka i w niewłaściwy sposób kształtować jego postawę. Poważne wątpliwości, moim zdaniem, budzi sugestia adresowana do rodziców, aby tematem kształcenia ich dzieci nie były zagadnienia dotyczące: równości, tolerancji, różnorodności, przeciwdziałaniu dyskryminacji i wykluczeniu, przeciwdziałaniu przemocy. W chrześcijańskich rodzinach każda sfera życia winna być kształtowana poprzez treści ewangeliczne.

Każdy rodzic, który zdecyduje się złożyć w szkole proponowane przez Archidiecezję oświadczenie, winien samodzielnie rozważyć w swym sumieniu czy zajęcia w szkole na których propaguje się takie wartości jak równość tolerancja, szacunek dla różnorodności, przeciwdziałanie dyskryminacji i przemocy, służą kształtowaniu sumień naszych dzieci zgodnie z wolą rodziców.

            Ocen tych należało by dokonać kierując się treścią Ewangelii i zadając sobie pytania:

– czy Chrystus dzisiaj nie stawał by w obronie najsłabszych, dyskryminowanych, wykluczonych, poddawanych przemocy?

– czy poruszanie w szkole tych tematów uważamy za zbędne, szkodliwe a nawet niebezpieczne?

            Pomocą w zajęciu stanowiska może być wypowiedź papieża Franciszka z dnia 17 stycznia 2018 roku: „Świeccy (…) nie muszą powtarzać jak papugi tego, co mówimy. Klerykalizm zapomina, że widzialność i sakramentalność Kościoła przynależy do całego Ludu Bożego, a nie tylko do nielicznych wybranych I oświeconych.”

Barbara

Nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Potrzeba modlitwy.

1. Modlitwa w chwilach pokus.

Obserwując nasze życie widzimy, iż nierzadko przychodzą na nas okresy rozprzężenia wewnętrznego, chłodu, oschłości. W takich chwilach jesteśmy kuszeni, aby zatrzymać się na tym, co zewnętrzne, powierzchowne materialne. Pokusie towarzyszy ciemność wiary, która sprawia, ze modlitwa wydaje się być czynnością absurdalną i niepotrzebną. Konieczna jest wówczas wielka odwaga i zaufanie. Upaść na kolana przed Bogiem jako Ojcem w chwilach pokus – taki czyn wymaga od człowieka determinacji duchowej. Modlić się naprawdę – to szukać oparcia dla swojego życia tylko w Bogu. 

Modlitwa w chwilach pokus jest przede wszystkim owocem nagiej wiary. Modlitwa rodzi się z wiary. Zaniedbywanie modlitwy wynika z zamierania wiary w człowieku. 

Modlić się w sytuacjach trudnych – to szukać oparcia tylko w Bogu , który jest moją jedyną ostoją, nadzieją i tarczą.

2. Modlitwa w chwilach cierpienia.

Gdy życie płynie spokojnie modlitwa przychodzi nam łatwo. Rodzi się jednak pytanie: jak modlić się w chwilach cierpienia i bólu, w chwilach zagrożenia życia ? Nasza modlitwa byłaby mało przydatna do życia, gdyby nie była w stanie objąć naszych cierpień i zagrożeń, gdyby nie była nam pomocą w najtrudniejszych chwilach. 

Czas cierpienia jest zawsze czasem wezwania do rodzenia się do „ nowego życia”. W chwilach cierpienia i bólu możemy modlić się całą naszą osobowością; cierpiącym ciałem, cierpiącą emocjonalnością, cierpiącą duszą. 

Cierpienie oczyszcza, uszlachetnia, daje nowe życie, ale tylko wówczas kiedy staje się modlitwą. Kiedy cierpiący pozwala modlić się Duchowi Świętemu w swoim udręczony ciele, duszy, psychice. Modlitwa w cierpieniu uczy nas zaufania, powierzania się Opatrzności. Jest potwierdzeniem naszej wiary.

3. Modlitwa uczestnictwem w historii zbawienia.

Dzięki modlitwie świat objawia się nam jako dzieło samego Boga. Możemy dostrzec, ze to co dzieje się w całej historii ludzkości i naszej osobistej historii, wypływa z miłosierdzia Bożego. Historia ludzkości i osobista historia każdego człowieka jest miejscem objawiania się wciąż na nowo jego nieskończonej miłości. Modlitwa daje nam wewnętrzne przekonanie, że Bóg jest panem historii i Jemu powierzamy siebie, często wśród niezrozumiałych i bolesnych zdarzeń. 

4. Któż mnie odłączy od  miłości Chrystusowej. 

Modlitwa jest aktem, poprzez który Bóg zanurza się w człowieku, a człowiek w Bogu. Pozwala doświadczyć człowiekowi nieskończonej miłości Boga. Na modlitwie człowiek dotyka Boga, nawiązuje intymną więź z Nim. Poznaje także siebie, swoje słabości i grzechy. Modlitwa zawsze niesie nadzieję i wiarę, że wszystko jest w rękach Boga, a to sprawia że nawet w największych trudnościach nie tracimy pogody ducha.

Metody modlitwy na poszczególnych etapach życia duchowego

Metody modlitwy są pewnymi narzędziami, pomocami w nawiązywaniu osobistej relacji z Bogiem. Najlepszą metodą modlitwy dla konkretnego człowieka będzie ta, która pomaga mu tę więź zbudować. 

Zjednoczenie z Bogiem w życiu człowieka nie dokonuje się dzięki jednemu aktowi woli, jest pewną drogą, pielgrzymką. Zjednoczenie z Bogiem posiada swoją dynamikę. W teologii życia wewnętrznego wyróżnia się trzy etapy: oczyszczenie, oświecenie, zjednoczenie.

1. Oczyszczenie

Na tym etapie człowiek odkrywa własną kruchość, słabość i grzeszność, a jednocześnie miłosierdzie Boga. Podstawowymi metodami modlitwy są: modlitwa ustna i medytacja. Metoda modlitwy ustnej pomaga nam w nawiązaniu pierwszego fundamentalnego kontaktu z Bogiem. Medytacja polega na wejściu w słowo Boże i dokładnym rozważaniu jego przesłania w odniesieniu do naszego życia. Tylko poprzez głębokie wejście w siebie, refleksyjność można zobaczyć własną grzeszność i nieskończoną dobroć Stwórcy.

2. Oświecenie

Światłem człowieka jest Chrystus. Oświeca nas życie Chrystusa i Jego Dobra Nowina: tajemnica wcielenia, życia ukrytego, życia publicznego, wreszcie Jego śmierć i zmartwychwstanie. Metodą modlitwy jest kontemplacja, podczas której doświadczamy, że każde słowo Jezusa, Jego czyny są przekazem Boga.

3. Zjednoczenie

Poznanie Chrystusa prowadzi do jedności z Nim a w Chrystusie z Ojcem. W tym najgłębszym zjednoczeniu coraz mniej potrzebne są słowa i obrazy. Wystarcza trwanie w obecności Boga. 

Modlitwa ustna

Posługujemy się w niej sformułowaniami modlitewnymi, które ułożyli inni . Nie oznacza to modlitwy mniej wartościowej.  Pamiętajmy o tym, by zawsze posługiwać się takimi modlitwami, które najbardziej odpowiadają nam w danym momencie. Uniwersalną i zawsze odpowiednią jest Ojcze Nasz a także Zdrowaś Mario. Można też modlić się Psalmami, dobierając je stosownie do naszych życiowych okoliczności (psalmy ukazują kim jest człowiek i kim jest Bóg).

Taka modlitwa wymaga od człowieka ofiary, zaangażowania i wysiłku. Tylko modlitwa z serca płynąca pogłębia naszą więź z Panem. Modlić możemy się indywidualnie i we wspólnocie. Te dwa rodzaje modlitwy wzajemnie się uzupełniają i dopełniają. 

O. Józef Augustyn SJ :  „ Pragnienie modlitwy”

wybrała Lidia

Nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

© 2014 Rzymskokatolicka parafia p.w. Śś. Stanisława i Bonifacego B.M.